Jak profesjonalnie przygotować karty do gry

Testując różne sposoby przygotowywania kart do własnej gry planszowej, udało mi się ostatecznie osiągnąć poziom wykonania, który myślę, że można uznać za bliski limitu jakości, jaką można uzyskać tworząc karty własnoręcznie. W tym wpisie zaprezentuję proces powstawania tychże kart w formie krótkiego instruktażu.

Jeżeli nie czytałeś jeszcze poprzedniego wpisu dot. przygotowywania żetonów do gry, to zachęcam byś się z nim zapoznał – część technik przedstawionych w poniższym tekście bezpośrednio do niego nawiązuje. Wpis o żetonach znajduje się tutaj.

Przygotowanie arkuszy do druku

Część dotyczącą przygotowania grafiki samej karty pomijam, gdyż wpis ten dotyczy głównie pracy z dala od monitora. Napiszę tylko, że całość została przygotowana do druku w Adobe Illustrator CC. Wszystko jest zrobione wektorowo, za wyjątkiem zastosowanych tekstur, które to tekstury zostały wcześniej obrobione w Photoshopie.

Przygotowany do druku arkusz kart
Przygotowany do druku arkusz kart

Istotne natomiast jest w jaki sposób gotowe projekty kart zostaną przygotowane na arkuszu do późniejszego cięcia. Przygotowując karty do druku, pamiętaj że:

  • Projekt powinien być utrzymany w kolorystyce CMYK.
  • Optymalna rozdzielczość projektu to 300DPI.
  • Na arkuszu powinny być widoczne markery wyznaczające linie cięcia.
  • Grafiki powinny mieć zachowane spady, optymalnie 3-5mm.
  • Jeżeli zamierzasz zaokrąglać rogi kart, możesz pozwolić sobie na umieszczenie dodatkowych markerów cięć w poszczególnych rogach kart.

Poniżej link do przygotowanego przeze mnie pustego arkusza, którego używam przy układaniu kart do druku:

Szablon układu kart do druku (PDF)

Powyższy szablon udostępniam na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Unported.

Wykorzystane materiały i sprzęt

Pierwotną wersję kart przygotowywałem naklejając matowy papier foto na kolorowy karton (aby uzyskać różne kolory rewersów dzięki czemu można rozróżnić różne rodzaje kart). Efekt nie był zły, ale jakość cierpiała przez drukarkę, która do tego typu prac się średnio nadaje (Brother DCP-J315W – takie typowe kombo, drukarka + skaner + ksero).

Do druku nowych kart wykorzystałem zakupioną pod koniec zeszłego roku Epson L800, która naprawdę – mogę śmiało przyznać – odwala w tym przypadku większość roboty potrzebnej by karty wyglądały zjawiskowo.

Zastosowany papier to:

Sklejone arkusze dają w rezultacie kartę o grubości i elastyczności zbliżonej do kart produkowanych fabrycznie (np. karty do Magic: the Gathering).

Oprócz papieru i drukarki w użyciu były:

We wpisie o żetonach pisałem, że cyt.

[…] ludzie polecają firmę OLFA, ale ze względu na cenę, nie zdecydowałem się na zakup. Sam korzystam z tanich noży po 6-10 zł, które można kupić w Carrefourze – na razie dają radę, choć trzeba często zmieniać ostrza.

No cóż, skąpstwo nie popłaca- jak bym wcześniej zainwestował te circa 25 zł i kupił porządny nóż zamiast Carrefourowego barachła, to zaoszczędziłbym zdecydowanie sporo czasu i nerwów. Różnica jest ogromna. Noże OLFA są naprawdę bardzo ostre, jakość wykonania jest warta swojej ceny – dlatego serdecznie je polecam.

Gdy już mamy cały sprzęt w zasięgu ręki, bierzemy się do roboty.

Klejenie i wycinanie kart

Ponieważ przygotowujemy karty dwustronne, arkusze muszą być dobrze dopasowane, aby po naklejeniu ich na siebie obie strony (a dokładniej, wydrukowane na nich karty) były w odpowiednich pozycjach.

Najpierw drukujemy karty na papierze o wyższej gramaturze, nie-samoprzylepnym. Aby w łatwy sposób dopasować arkusze, przecinamy dwa boki tego arkusza, nie dochodząc do krawędzi. Następnie drukujemy drugą stronę kart na papierze o niższej gramaturze (samoprzylepnym) i wycinamy cały obszar z kartami (czarny prostokąt). Szczegóły na zdjęciach poniżej:

W kolejnym kroku odwracamy arkusz bez kleju do góry nogami, a następnie „na sucho” dopasowujemy do niego arkusz samoprzylepny. Pamiętajmy, by upewnić się, że przykładamy go dobrą stroną (nie do góry nogami)!

Gdy arkusze znajdują się w odpowiedniej pozycji, przy pomocy klipsa do papieru i linijki blokujemy je – tak, by się nie przesuwały:

Wypozycjonowany i zablokowany arkusz
Wypozycjonowany i zablokowany arkusz

Następnie przystępujemy do klejenia. U mnie ten proces wygląda następująco:

  1. Oddzielam górną część papieru zabezpieczającego klej od arkusza samoprzylepnego.
  2. Ścinam niewielki pasek papieru zabezpieczającego. Można go też zagiąć na zewnątrz, ale to spowoduje, że po przyciśnięciu arkuszy, zgrubienie pod papierem samoprzylepnym może spowodować niedokładne dopasowanie.
  3. Starannie przyklejam arkusz, wygładzając go od strony nieklejonej, aż do krawędzi części z klejem.
  4. Ściągam klips zabezpieczający i linijkę.
  5. Odginam częściowo przyklejony arkusz (uważając by go nie zgiąć) i ściągam kolejną część papieru zabezpieczającego klej.
  6. Naklejam pozostałą część arkusza, poprzez przyłożenie linijki od strony zadrukowanej, a następnie stopniowe ściąganie papieru chroniącego klej jednocześnie przesuwając linijkę w kierunku klejenia. Przy sprawnym wykonaniu tej czynności, linijka powinna pomóc w równym rozłożeniu arkusza.

I tak oto uzyskujemy dopasowany i trwale sklejony arkusz:

Gotowy, wypozycjonowany i sklejony arkusz
Gotowy, wypozycjonowany i sklejony arkusz

Dalsze kroki to po prostu wycięcie kart. Samo cięcie nie wiąże się z żadną większą filozofią. Poniżej wklejam kilka rad, o których pisałem już przy okazji tekstu o przygotowaniu żetonów do gry:

  • Nie śpiesz się, ale same cięcia rób dość szybko i sprawnie – dzięki temu jest mniejsza szansa na wystąpienie poszarpanych krawędzi.
  • Tnij najpierw wzdłuż dłuższych boków, a następnie wzdłuż krótszych – jeżeli będziesz ciął odwrotnie, to przy cięciu w drugim kierunku arkusz będzie się bardziej rozjeżdżał, bo trudniej będzie go przytrzymać linijką.
  • Przy cięciu ostatniej linii w pionie i poziomie warto obrócić arkusz o 180°.
  • Nie ścinaj od brzegu do brzegu, tj. zatrzymuj nóż po dojechaniu do końca ostatniej karty w rzędzie. Dzięki temu zachowasz w całości „ramkę” z markerami cięcia i nic się nie będzie rozjeżdżać.

Ostatnie szlify

Na koniec zawsze zaokrąglam wszystkim kartom rogi. Jest to proces żmudny, ale prosty i dający ładny, praktyczny efekt, także szczerze polecam zainwestować w zaokrąglacz narożników.

I w ten oto sposób uzyskaliśmy profesjonalnie przygotowaną talię kart:

Gotowy zestaw kart profesji
Gotowy zestaw kart profesji

Nowe karty profesji są odrobinę grubsze od ich poprzedników, co jednak nadrabiają lepszą sztywnością i o wiele ładniejszym wykończeniem.

Porównując jakość tak przygotowanych kart z robotą fabryczną – na dole fabrycznie wyprodukowana karta do Magic: the Gathering, na górze domowej produkcji karta profesji z Biohazard:

Różnica jest głównie w użytym papierze, udało mi się natomiast osiągnąć podobną sztywność. Sama jakość wydruku jest na bardzo podobnym poziomie, choć to druk na atramentówce, a nie offsetowy. Ale dobra atramentówka robi swoje – inwestycja w EPSON L800 się opłaciła.

 

Mam nadzieję, że ten materiał okaże się Wam pomocny – jeżeli tak, zachęcam do udostępniania go dalej. Wszelkie lajki także mile widziane – dzięki temu widzę, ile osób uznaje takie materiały za wartościowe, co zachęca do dalszego pisania. :)

Komentarze:

comments powered by Disqus